G:F > GF2 > Stary, dobry Pilates czyli najzdrowsza gimnastyka na świecie

Stary, dobry Pilates czyli najzdrowsza gimnastyka na świecie

pilatesW klubach fitness pełnia sezonu. Do wyboru: tradycyjna siłownia -  maszyny, nudna bieżnia, klasyczny aerobik, cyrkowe akrobacje na linach czyli Jukari Fit to Fly, Gyrotonic – pływanie w powietrzu, Body Pump – pląsy ze sztangą, czy taniec brzucha.

Jest też pilates – metoda ćwiczeń wymyślona na początku XX  wieku przez niemieckiego sportowca i tancerza, Josepha Hubertusa Pilatesa. Cierpiący na astmę, z zapadniętą – od urodzenia -  klatką piersiową – całe życie poświęcił odzyskaniu pełni sprawności fizycznej.


Jego system ćwiczeń zwany Kontrologią (ang. Contrology) ewoluował przez lata i dziś jest kompletnym i najbardziej efektywnym zestawem, rozwijającym  i wzmacniającym całe ciało. Pilates gimnastykuje, uealstycznia i wysmukla, pomaga ludziom po urazach wrócić do pełnej sprawności. Poprawia postawę, dlatego rekomenduje się go dzieciom i młodzieży; wzmacnia mięśnie dna miednicy, więc polubią go przyszłe mamy ( w Stanach, Anglii, Kanadzie i Australii ćwiczenia na piłkach, dla ciężarnych, są bardzo popularne ), zapobiega osteoporozie – może więc być elementem profilaktyki menopauzy. Poprawia nastrój, likwiduje napięcie karku, ramion i pleców – ma więc zbawienny wpływ na jakość życia osób starszych.  Uczy spokojnego i równomiernego oddechu. Pozwala kontrolować równowagę, uspokaja duszę, koi skołatane nerwy. Wycisza. Jest dla każdego, bez względu na wiek i poziom wysportowania.

Po niefortunym upadku z konia w 2005 roku, Madonna przyznała otwarcie, że James D’Silva jest cudotwórcą.  Słynny londyński trener pilatesu zalecił gwieździe zestaw ćwiczeń  i osobiście czuwał nad ich poprawnym wykonaniem. Po długim leczeniu i gimnastyce Madonna wróciła do formy: połamane kości i pozrywane ścięgna zrosły się, a 50-letnia Królowa Popu zachwyca dziś niespożytą energią i gibkim, sprężystym ciałem. Teraz D’Silva jest Guru, a zapisy na osobiste terningi przyjmuje z rocznym wyprzedzeniem.

Profesjonalne studia pilatesu to codzienność Nowego Jorku, Londynu czy Sydney.
Według  szacunków organizacji zajmujących się fitnessem i zdrowym stylem życia w USA, prawie 11 milionów Amerykanów przynajmniej raz w tygodniu uprawia pilates. Ponad połowa amerykańskich klubów fitness oferuje zajęcia; często z użyciem specjalistycznego sprzętu. To już prawdziwy przemysł obejmujący prywatne studia, sprzedaż akcesoriów, szkolenia i warsztaty dla instruktorów.

W Polsce to wciąż jeszcze rarytas; nisza, w którą weszli nieliczni -  pasjonaci i zapaleńcy. „Zlikwidowałem salon fryzjerski, aby na jego miejscu urządzić studio pilatesu” – mówi Artur Borowski, właściciel warszawskiego fitness klubu Aplauz. „ Odwiedziłem wiele klubów za granicą i wyczułem, że ta gimnastyka ma przyszłość” – dodaje. Jego Akademia Pilates jest jednym, z zaledwie kilku, profesjonalnych i w pełni wyposażonych studiów w Polsce. Dziś nie żałuje; instruktorów szkoli w Londynie, organizuje seminaria i warsztaty dla przyszłych i obecnych nauczycieli.  Na zajęciach grupowych zawsze jest komplet, a trening personalny – one for one – staje się coraz bardziej popularny.

Jednak pilates nie zadowoli każdego. Jeżeli uwielbiamy skakać, tańczyć i szybko tracić zbędne kilogramy lub – co częstsze – wypacać wodę z organizmu – nie zapisujmy się na ten trening! Nie warto, ponieważ dopiero po połączeniu z wysiłkiem aerobowym, i to nie krótszym niż 30 minut, najwcześniej po kilku tygodniach zauważymy zmianę. Jeśli nie chce nam się skupić (jedna z podstawowych zasad treningu to koncentracja!), lubimy mieć ze sobą iPoda, chcemy obejrzeć „Rozmowy w toku” w trakcie ćwiczeń, pogadać ze znajomą o nowej diecie – szkoda czasu i pieniędzy. Zamiast tego, wybierzmy stepper, rower stacjonarny lub idźmy na aerobic. 

Dla wielu zajęcia Body & Mind są za mało dynamiczne.  Choć dla wielbicieli tej metody jest ona istną poezją w ruchu, o tyle dla zwolenników pompowania mięśni w siłowni, trzystu „brzuszków” w jednej serii, wielogodzinnych marszobiegów na bieżni -  to kolejny, zwykły streching – inna odmiana Yogi. Co więcej, sprzęt typu łóżka reformer i cadillac, czy krzesła wunda mogą – dość nieprzyjemnie - kojarzyć  się z rehabilitacją, ortopedią, a nawet szpitalem. Nie każdy bowiem wie, że Joseph Pilates pracował jako sanitariusz w obozie dla internowanych w czasie I wojny światowej. To właśnie wtedy, po raz pierwszy zamontował sprężyny nad szpitalnymi łóżkami, aby umożliwić pacjentom rehabilitację nawet wtedy, gdy pozostawali w pozycji leżącej. Ten zestaw ewoluował przez lata, aż stał tym, z czego korzysta się obecnie. 

Dla Ilony Włodarczyk Pilates to całe życie. To pasja i sposób na zarabianie pieniędzy. Dobry sposób, bo pani Ilona ma klientelę z Wilanowa, Konstancina i Sadyby. Anglojęzyczni pasjonaci tej metody codziennie odwiedzają Diamond Pilates Studio. Expaci, a także  zatrudnieni w Polsce cudzoziemcy znają tę gimnastykę z domu, dlatego szukają jej – najczęściej w Internecie – zaraz po przybyciu do Warszawy.
Kłopot jedynie w tym, że ceny treningów też są „diamentowe”; zdecydowanie nie na każdą kieszeń.

W Biostudiu Zdrowie i Uroda w Podkowie Leśnej, niedaleko Warszawy, w zielonym mieście-ogrodzie odbywają się prawdziwe uczty przyjemności, relaksu i dobrodziejstwa: dla ciała i ducha. Doktor Beata Stopińska stworzyła miejsce wyjątkowe:  łączące  najbardziej  nowatorskie trendy w medycynie estetycznej, dermatologii i kosmetologii z indywidualnym, a zarazem holistycznym podejściem do każdego klienta. W Biostudiu dba się o ciało i duszę dlatego pilates znakomicie tu pasuje. Klienci rozumieją, że piękna, wypielęgnowa buzia to nie wszystko i że trzeba po prostu zacząć od ruchu. Ćwiczą więc pilates w przestronnej, klimatyzowanej sali, w środku sosnowego lasu, tak jakby czas się zatrzymał. Tylko kolejka WKD od czasu do czasu łączy z cywilizacją... umownie,  bo to przecież zabytek.

Dobrodziejstwa ćwiczeń na matach, łóżkach reformer i cadillac, z użyciem Magicznych Kół, na specjalnych wałkach Foam Roller doceniają też lekarze. Są polecane astmatykom; sam twórca tej metody cierpiał przecież na tę chorobę. Jak mówi doktor Wojciech Lubiński z Wojskowego Instytutu Medycznego: „ Regularny, głęboki i powolny oddech ma ogromne znaczenie w przypadku astmy; zalecam spokojne, rozciągające i wzmacniające ćwiczenia każdemu, kto zmaga się z tą chorobą” - przekonuje. 

Ukłąd krążenia, a zwłaszcza kończyny dolne  także odczują korzyści płynące z regularnego uprawiania gimnastyki.
Profesor Marek Maruszyński, specjalista chirurgii naczyniowej nie ma wątpliwości, że w zasadzie każda forma ruchu  jest wskazana
w zapobieganiu żylakom, w myśl powiedzenia -  „ruch  zastąpi każdą tabletkę, żadna tabletka nie zastąpi ruchu”.  „W tej metodzie większość ćwiczeń wykonujemy z uniesionymi nogami ; to pozycja najlepsza – z punktu widzenia krążenia żylnego i limfatycznego. Niestety, w codziennym życiu przeważa stanie i siedzenie, dlatego cierpią nasze naczynia i żyły. Skutkiem tego mogą być zmiany chorobowe – żylaki,  niewydolność żylno – limfatyczna, czy kosmetyczne,  takie jak „pajączki”.


Ciąża i okres połogu to czas kiedy ciało kobiety zmienia się; często na wiele lat i jeszcze częściej na niekorzyść.  Bardzo ważne jest więc zachowanie dobrej kondycji i sprawnej sylwetki podczas ciąży.  Metoda Pilatesa jest,
w takich przypadkach wręcz nieoceniona!  Ginekolog -  położnik, doktor Andrzej Micuła z warszawskiej kliniki Anmed namawia pacjentki do bezpiecznych ćwiczeń rozciągających, równoważnych i wzmacniających.
W zasadzie każda zdrowa kobieta, u której ciąża przebiega bez komplikacji może i powinna być aktywna.  Doktor zwraca jednak uwagę na to, aby ćwiczenia były spokojne, a tempo miarowe - nie podnoszące tętna.  Regularny trening bardzo wspomoże poród, nie wspominając już nawet o tym, jak poprawi humor przeszłej mamie!

I jeszcze jeden walor – warto o nim wspomnieć: pilates wzmacnia dno miednicy i głębokie mięśnie brzucha, a co za tym idzie stymuluje
i uelastycznia mięśnie Kegla; to one odpowiadają – w pewnym stopniu -  za satysfakcję seksualną. Badania dowodzą, że ćwiczenie tej okolicy naszego ciała pomaga osiągnąć bardziej intensywny orgazm.

Skoro była już mowa o koncentracji i skupieniu podczas ćwiczeń, warto zaznaczyć,  że w pilatesie liczba powtórzeń jest niewielka, około 7-12 w jednej serii, a ważna jest nie ilość lecz jakość. Każdy ruch wykonujemy wolno i precyzyjnie. Istotna jest też płynność, elastyczne i pełne gracji przechodzenie z jednego ćwiczenia do kolejnego (transitions).  Co ciekawe i typowe zarazem, ludzie często pytają o to, jakie mięśnie pracują podczas treningu. Odpowiadam: „Wszystkie”.  To prawda, ponieważ Joseph Pilates wymyślił swój system tak, aby angażować całe ciało i koncentrować się szczególnie na  mięśniach bardzo głębokich, o których często zapominamy.
Pomogła mu w tym obserwacja zwierząt; ich zachowań i przyzwyczajeń. Dziś, w bardzo wielu ćwiczenich korzystamy z  tych odkryć, nadając naszemu ciału giętkość i  niosąc upragniony spokój psychice.

Niestety, dla wielbicieli tej metody w Polsce istotnym problemem jest wciąż brak profesjonalnych i doświadczonych instruktorów. Kilkudniowe szkolenie w Londynie czy Nowym Jorku kosztuje fortunę,  dlatego wiele organizacji fitness w kraju organizuje tańsze formy dokształcania, np. weekendowe lub wręcz kilkugodzinne warsztaty czy seminaria.
Za granicą podejście do zdobywania kwalifikacji jest zupełnie inne: szkolenie trwa  miesiącami, jest wielostopniowe i konieczne jest odbycie praktyk pod okiem mistrza. Od adeptów tej sztuki wymaga się wnikliwej wiedzy z dziedziny anatomii, bo polecenia wydawane  przez instruktora w trakcie treningu są szczegółowe; często klienci dopiero na macie dowiadują się, gdzie jest lędźwiowy odcinek kręgosłupa,  gdzie kość ogonowa, a gdzie łonowa.

W znanym i oglądanym w Polsce, amerykańskim serialu pt.:”Seks w wielkim mieście” jest scena, w której widok odsłoniętej pupy Samanthy zapiera dech w piersiach. Bohaterka uśmiecha się i bezgłośnie wypowiada słowo:”Pilates”.  Nie mamy, niestety, statystyk, które dowiodłyby, że to prawda, ale zaryzykuję stwierdzenie, że po emisji tego odcinka liczba zgłoszeń na zajęcia pilatesu gwałtownie wzrosła.
Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE MicrosoftInternetExplorer4

Wydanie: Numer 5

Autor artykułu: Ewa Anna Drapińska

Oficjalny podpis: Ewa Anna Drapińska

Dział: Szkoła pilates

Tytuł: Stary, dobry Pilates czyli najzdrowsza gimnastyka na świecie

Podtytuł:

Ilość znaków/stron: 3 strony

Uwagi:

Zdjęcia:

W klubach fitness pełnia sezonu. Do wyboru: tradycyjna siłownia - maszyny, nudna bieżnia, klasyczny aerobik, cyrkowe akrobacje na linach czyli Jukari Fit to Fly, Gyrotonic – pływanie w powietrzu, Body Pump – pląsy ze sztangą, czy taniec brzucha.

Jest też pilates – metoda ćwiczeń wymyślona na początku XX wieku przez niemieckiego sportowca i tancerza, Josepha Hubertusa Pilatesa. Cierpiący na astmę, z zapadniętą – od urodzenia - klatką piersiową – całe życie poświęcił odzyskaniu pełni sprawności fizycznej. Jego system ćwiczeń zwany Kontrologią (ang. Contrology) ewoluował przez lata
i dziś jest kompletnym i najbardziej efektywnym zestawem, rozwijającym i wzmacniającym całe ciało. Pilates gimnastykuje, uealstycznia i wysmukla, pomaga ludziom po urazach wrócić do pełnej sprawności. Poprawia postawę, dlatego rekomenduje się go dzieciom
i młodzieży; wzmacnia mięśnie dna miednicy, więc polubią go przyszłe mamy ( w Stanach, Anglii, Kanadzie i Australii ćwiczenia na piłkach, dla ciężarnych, są bardzo popularne ), zapobiega osteoporozie – może więc być elementem profilaktyki menopauzy. Poprawia nastrój, likwiduje napięcie karku, ramion i pleców – ma więc zbawienny wpływ na jakość życia osób starszych. Uczy spokojnego i równomiernego oddechu. Pozwala kontrolować równowagę, uspokaja duszę, koi skołatane nerwy. Wycisza. Jest dla każdego, bez względu na wiek
i poziom wysportowania.

Po niefortunym upadku z konia w 2005 roku, Madonna przyznała otwarcie, że James D’Silva jest cudotwórcą. Słynny londyński trener pilatesu zalecił gwieździe zestaw ćwiczeń i osobiście czuwał nad ich poprawnym wykonaniem. Po długim leczeniu i gimnastyce Madonna wróciła do formy: połamane kości i pozrywane ścięgna zrosły się, a 50-letnia Królowa Popu zachwyca dziś niespożytą energią i gibkim, sprężystym ciałem. Teraz D’Silva jest Guru, a zapisy na osobiste terningi przyjmuje z rocznym wyprzedzeniem.

Profesjonalne studia pilatesu to codzienność Nowego Jorku, Londynu czy Sydney.

Według szacunków organizacji zajmujących się fitnessem i zdrowym stylem życia w USA, prawie 11 milionów Amerykanów przynajmniej raz
w tygodniu uprawia pilates. Ponad połowa amerykańskich klubów fitness oferuje zajęcia; często z użyciem specjalistycznego sprzętu. To już prawdziwy przemysł obejmujący prywatne studia, sprzedaż akcesoriów, szkolenia i warsztaty dla instruktorów.

W Polsce to wciąż jeszcze rarytas; nisza, w którą weszli nieliczni - pasjonaci i zapaleńcy. „Zlikwidowałem salon fryzjerski, aby na jego miejscu urządzić studio pilatesu” – mówi Artur Borowski, właściciel warszawskiego fitness klubu Aplauz. „ Odwiedziłem wiele klubów za granicą
i wyczułem, że ta gimnastyka ma przyszłość” – dodaje. Jego Akademia Pilates jest jednym, z zaledwie kilku, profesjonalnych i w pełni wyposażonych studiów w Polsce. Dziś nie żałuje; instruktorów szkoli
w Londynie, organizuje seminaria i warsztaty dla przyszłych i obecnych nauczycieli. Na zajęciach grupowych zawsze jest komplet,
a trening personalny – one for one – staje się coraz bardziej popularny.

Jednak pilates nie zadowoli każdego. Jeżeli uwielbiamy skakać, tańczyć
i szybko tracić zbędne kilogramy lub – co częstsze – wypacać wodę
z organizmu – nie zapisujmy się na ten trening! Nie warto, ponieważ dopiero po połączeniu z wysiłkiem aerobowym, i to nie krótszym niż 30 minut, najwcześniej po kilku tygodniach zauważymy zmianę. Jeśli nie chce nam się skupić (jedna z podstawowych zasad treningu to koncentracja!), lubimy mieć ze sobą iPoda, chcemy obejrzeć „Rozmowy w toku” w trakcie ćwiczeń, pogadać ze znajomą o nowej diecie – szkoda czasu i pieniędzy. Zamiast tego, wybierzmy stepper, rower stacjonarny lub idźmy na aerobic.

Dla wielu zajęcia Body & Mind są za mało dynamiczne. Choć dla wielbicieli tej metody jest ona istną poezją w ruchu, o tyle dla zwolenników pompowania mięśni w siłowni, trzystu „brzuszków” w jednej serii, wielogodzinnych marszobiegów na bieżni - to kolejny, zwykły streching
– inna odmiana Yogi. Co więcej, sprzęt typu łóżka reformer i cadillac, czy krzesła wunda mogą – dość nieprzyjemnie - kojarzyć się z rehabilitacją, ortopedią, a nawet szpitalem. Nie każdy bowiem wie, że Joseph Pilates pracował jako sanitariusz w obozie dla internowanych w czasie I wojny światowej. To właśnie wtedy, po raz pierwszy zamontował sprężyny nad szpitalnymi łóżkami, aby umożliwić pacjentom rehabilitację nawet wtedy, gdy pozostawali w pozycji leżącej. Ten zestaw ewoluował przez lata, aż stał tym, z czego korzysta się obecnie.

Dla Ilony Włodarczyk Pilates to całe życie. To pasja i sposób na zarabianie pieniędzy. Dobry sposób, bo pani Ilona ma klientelę z Wilanowa, Konstancina i Sadyby. Anglojęzyczni pasjonaci tej metody codziennie odwiedzają Diamond Pilates Studio. Expaci, a także zatrudnieni w Polsce cudzoziemcy znają tę gimnastykę z domu, dlatego szukają jej – najczęściej w Internecie – zaraz po przybyciu do Warszawy.

Kłopot jedynie w tym, że ceny treningów też są „diamentowe”; zdecydowanie nie na każdą kieszeń.

W Biostudiu Zdrowie i Uroda w Podkowie Leśnej, niedaleko Warszawy,
w zielonym mieście-ogrodzie odbywają się prawdziwe uczty przyjemności, relaksu i dobrodziejstwa: dla ciała i ducha. Doktor Beata Stopińska stworzyła miejsce wyjątkowe: łączące najbardziej nowatorskie trendy
w medycynie estetycznej, dermatologii i kosmetologii z indywidualnym,
a zarazem holistycznym podejściem do każdego klienta. W Biostudiu dba się o ciało i duszę dlatego pilates znakomicie tu pasuje. Klienci rozumieją, że piękna, wypielęgnowa buzia to nie wszystko i że trzeba po prostu zacząć od ruchu. Ćwiczą więc pilates w przestronnej, klimatyzowanej sali,
w środku sosnowego lasu, tak jakby czas się zatrzymał. Tylko kolejka WKD od czasu do czasu łączy z cywilizacją... umownie, bo to przecież zabytek.

Dobrodziejstwa ćwiczeń na matach, łóżkach reformer i cadillac, z użyciem Magicznych Kół, na specjalnych wałkach Foam Roller doceniają też lekarze. Są polecane astmatykom; sam twórca tej metody cierpiał przecież na tę chorobę. Jak mówi doktor Wojciech Lubiński z Wojskowego Instytutu Medycznego: „ Regularny, głęboki i powolny oddech ma ogromne znaczenie w przypadku astmy; zalecam spokojne, rozciągające
i wzmacniające ćwiczenia każdemu, kto zmaga się z tą chorobą” - przekonuje.

Ukłąd krążenia, a zwłaszcza kończyny dolne także odczują korzyści płynące z regularnego uprawiania gimnastyki.

Profesor Marek Maruszyński, specjalista chirurgii naczyniowej nie ma wątpliwości, że w zasadzie każda forma ruchu jest wskazana
w zapobieganiu żylakom, w myśl powiedzenia - „ruch zastąpi każdą tabletkę, żadna tabletka nie zastąpi ruchu”. „W tej metodzie większość ćwiczeń wykonujemy z uniesionymi nogami ; to pozycja najlepsza –
z punktu widzenia krążenia żylnego i limfatycznego. Niestety,
w codziennym życiu przeważa stanie i siedzenie, dlatego cierpią nasze naczynia i żyły. Skutkiem tego mogą być zmiany chorobowe – żylaki, niewydolność żylno – limfatyczna, czy kosmetyczne, takie jak „pajączki”.

Ciąża i okres połogu to czas kiedy ciało kobiety zmienia się; często na wiele lat i jeszcze częściej na niekorzyść. Bardzo ważne jest więc zachowanie dobrej kondycji i sprawnej sylwetki podczas ciąży. Metoda Pilatesa jest,
w takich przypadkach wręcz nieoceniona! Ginekolog - położnik, doktor Andrzej Micuła z warszawskiej kliniki Anmed namawia pacjentki do bezpiecznych ćwiczeń rozciągających, równoważnych i wzmacniających.
W zasadzie każda zdrowa kobieta, u której ciąża przebiega bez komplikacji może i powinna być aktywna. Doktor zwraca jednak uwagę na to, aby ćwiczenia były spokojne, a tempo miarowe - nie podnoszące tętna. Regularny trening bardzo wspomoże poród, nie wspominając już nawet
o tym, jak poprawi humor przeszłej mamie!

I jeszcze jeden walor – warto o nim wspomnieć: pilates wzmacnia dno miednicy i głębokie mięśnie brzucha, a co za tym idzie stymuluje
i uelastycznia mięśnie Kegla; to one odpowiadają – w pewnym stopniu - za satysfakcję seksualną. Badania dowodzą, że ćwiczenie tej okolicy naszego ciała pomaga osiągnąć bardziej intensywny orgazm.

Skoro była już mowa o koncentracji i skupieniu podczas ćwiczeń, warto zaznaczyć, że w pilatesie liczba powtórzeń jest niewielka, około 7-12
w jednej serii, a ważna jest nie ilość lecz jakość. Każdy ruch wykonujemy wolno i precyzyjnie. Istotna jest też płynność, elastyczne i pełne gracji przechodzenie z jednego ćwiczenia do kolejnego (transitions). Co ciekawe
i typowe zarazem, ludzie często pytają o to, jakie mięśnie pracują podczas treningu. Odpowiadam: „Wszystkie”. To prawda, ponieważ Joseph Pilates wymyślił swój system tak, aby angażować całe ciało i koncentrować się szczególnie na mięśniach bardzo głębokich, o których często zapominamy.

Pomogła mu w tym obserwacja zwierząt; ich zachowań i przyzwyczajeń. Dziś, w bardzo wielu ćwiczenich korzystamy z tych odkryć, nadając naszemu ciału giętkość i niosąc upragniony spokój psychice.

Niestety, dla wielbicieli tej metody w Polsce istotnym problemem jest wciąż brak profesjonalnych i doświadczonych instruktorów. Kilkudniowe szkolenie w Londynie czy Nowym Jorku kosztuje fortunę, dlatego wiele organizacji fitness w kraju organizuje tańsze formy dokształcania, np. weekendowe lub wręcz kilkugodzinne warsztaty czy seminaria.

Za granicą podejście do zdobywania kwalifikacji jest zupełnie inne: szkolenie trwa miesiącami, jest wielostopniowe i konieczne jest odbycie praktyk pod okiem mistrza. Od adeptów tej sztuki wymaga się wnikliwej wiedzy z dziedziny anatomii, bo polecenia wydawane przez instruktora
w trakcie treningu są szczegółowe; często klienci dopiero na macie dowiadują się, gdzie jest lędźwiowy odcinek kręgosłupa, gdzie kość ogonowa, a gdzie łonowa.

W znanym i oglądanym w Polsce, amerykańskim serialu pt.:”Seks w wielkim mieście” jest scena, w której widok odsłoniętej pupy Samanthy zapiera dech w piersiach. Bohaterka uśmiecha się i bezgłośnie wypowiada słowo:”Pilates”. Nie mamy, niestety, statystyk, które dowiodłyby, że to prawda, ale zaryzykuję stwierdzenie, że po emisji tego odcinka liczba zgłoszeń na zajęcia pilatesu gwałtownie wzrosła.

 
Zapisz się na newsletter!
Prenumerata


Prenumerata roczna: 47,00 zł
Ilość numerów w roku: 6.

Zamów już dziś!
22 843 10 38